Złota myśl

"Nie każdy musi być chudy, najważniejsza jest akceptacja siebie, lecz niech nie będzie sztuczna oraz niech nie będzie pretekstem do zaniedbania zdrowia i powielania złych nawyków"
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na słodko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Racuszki z jabłkami

Moje kochanie postarało się zaspokoić mój apetyt na słodkie danie. A że jabłka należy obecnie jeść w ramach poprawności polityczniej, poczynił racuszki z jabłkami. Ciężko o przepis, bo to było na oko z tego co w lodówce było, ale mniej więcej:





  • 2 jajka
  • 100 g twarogu
  • Pół kubeczka jogurtu
  • Kilka łyżek mąki pełnoziarnistej
  • Łyżka, dwie mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • Słodzik, zapach waniliowy
  • Jabłko


Mokre składniki wymieszać, dodać suche, dodać pokrojone w kosteczkę jabłko. Konsystencja powinna być w miarę gęsta. Smażyć na patelni bez tłuszczu.
Można zrobić sos na bazie serka homogenizowanego ze słodzikiem, ale ja nie miałam. Na zdjęciu trochę konfitury śliwkowej.

Smacznego!

środa, 4 czerwca 2014

Czekoladowy deserek na zimno

I przyszedł ten dzień, gdzie bez kostki czekolady się nie obędzie... Ten dzień, gdy nic innego nie pomoże na smut/zły nastrój i !BO TAK!

Skonstruowałam zatem deserek czekoladowy na letnie popołudnie. I absolutnie nie przejmuję się czekoladą w nim zawartą!
Hm...Mam w domu cukiernika, to dziwne, że deser robię sobie sama!.. Ale może i lepiej, pewnie by się mądrzył i mówił że robię nieprofesjonalnie :P

Zdjęcie może niezbyt zachęcające, ale przełożyłam porcję do pojemnika i zabrałam do pracy, więc się trochę deser zdefasonował, ale w smaku naprawdę przepyszny!


  • 0,5 kg serka homogenizowanego chudego (tu Pilos z Lidla - 3% tłuszczu)
  • 1 łyżka słodzika Stewia - opcjonalnie więcej do smaku
  • 3 łyżki żelatyny
  • 1/3-1/2 tabliczki gorzkiej czekolady - ewentualnie odtłuszczone kakao - 2-3 łyżki
  • 4 łyżki mleka
  • gorąca woda
  • łyżeczka wiórków kokosowych czy też orzechów do ozdoby

Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej z dodatkiem mleka (a kakao w niewielkiej ilości gorącej wody), żelatynę zalać kilkoma łyżkami gorącej wody, mieszać by się dokłądnie rozpuściła.
Serek posłodzić do smaku.
Dodać do serka czekoladę oraz rozpuszczoną żelatynę i dłuższą chwilę mieszać mikserem na jednolitą puszystą masę. Przełożyć do pucharków. Posypać kokosem lub np. orzechami. Wstawić do lodówki.
Mi wyszły 3 porcje i udało się nie przesadzić z żelatyną, przez co deser wyszedł niezwykle puszysty i  lekki, a nie twardy.

Bazę polecam do konstruowania  innych smaków np. deserku z owocami - truskawki sprawdzą się tu znakomicie. Przestrzegam tylko przed użyciem sztucznych aromatów. Potrafią zepsuć smak, gdy się z nimi przesadzi.
Smacznego!

Koleżanka manicurzystka też poprawiła mi nastrój na słodko :)


A dla zabawy zrobiłam loda. W końcu wczoraj była środa ;)
Dam go Dietetyczce, może nie będzie krzyczeć na mnie ;)


wtorek, 11 czerwca 2013

kocham lato za śniadania

Dzień dobry!!!!!!!!!

 
Dziś pierwsze prawdziwie letnie śniadanie. Truskawki smakują ja powinny. Taki obrazek przed nosem poprawia nastrój na dobrych kilka godzin. Pachnący owoc, jogurcik, płatki i błonnik.
Pierwszy kilogram spadł, choć diety nie trzymałam się ściśle, niemniej nie jem wielu już rzeczy grzesznych...
Najcięższe okazują się wieczory.. Mała porcja ulubionej sałatki letniej jest niewystarczająca. Wsunęłam wczoraj miseczkę zielonej sałaty z winegretem i tuńczyka. Tylko z lenistwa nie zjadłam nic więcej, bo mi się do lodówki wstać nie chciało, ale ten wieczorny głód jest okropny. Cały dzień takiego ssania nie czuję jak wieczorem. Spodziewam się porządnej autowojny w tym zakresie.
Nie liczę na to, że silna wola mnie uratuje, bo wiem, że jak mnie przyciśnie to zjem dwa razy więcej więc....... jedynym dla mnie ratunkiem to brak w domu przekąsek i pusta lodówka!!!. I tak też jest. Jak akurat kochanie me nie przyjeżdża, to kupię byle warzywo i muszę się tym zadowolić.
Ciekawe jak długo podziała ta strategia.. Bo głodomór wyciągnie z szafek wszystko i nawet z dętki zrobi obiad......